niejednego on przecież nauczył

miłości.

I człowieka, w którego godzisz

mrużąc oko pod blask broni siny,

on nauczył boleśnie twą młodość

ojczyzny.

Synu mój, uwierz w sny: po raz wtóry zapieje kogut,

a nad miastem proszącym o światło koral łuny ześle wam

Ten,

Który w dłoniach i wodę, i ogień