Wstecz

Nad tych kwiatów wysokich sierścią

grom cieniutki, a jednak stuka

i w widnokrąg jak w strzechę lub w pierścień

wpływa zwięzły jak chłodna jaskółka.

Rąk złożonych wygasło już gniazdo

odkąd sercem zmarszczonym czekam

pod tym gromem jak wieża lub klasztor,

na tych kwiatach jak ciemna kolebka.

Tak być musi, tak będzie do kresu.