Żegnając się z matką

Jak do Ciebie będę pisał

pochylony nad sobą w żalu.

Serce chłodne świeci jak kryształ

i choć wczoraj się z Tobą rozstałem,

jak Ci słowo do dłoni podam

badający uparcie ciemność,

skoro mówisz: lekka jest młodość

chociaż ognia bukiet nad ziemią,

skoro mówisz: ciałem człowieczym