w tej Generalnej kwitną Guberni.
A ileż nowych codziennych wrażeń,
ileż wypadków, ileż wydarzeń,
we dnie łapanki, branki, macanki,
a w noc do getta wjeżdżają tanki6
i zajmujące dzieją się sceny
albo przeciągle wyją syreny
i słychać zaraz spóźnioną porą
potężny warkot i mruk motorów.
Pyta więc każdy nerwowo nieco: