Uśmiech Warszawy

Patrz, to jest dumne miasto — Warszawa,

więcej niż tysiąc okropnych dni

wlecze się sprawa trudna i krwawa,

a ona walczy, a ona drwi.

I chociaż dzisiaj broczy i krwawi,

z jej krwią pisanych, codziennych kart,

jak płomień pośród burz i błyskawic,

śmieje się co dzień jej dobry żart.

Codziennie krwawo te żarty płaci,