Ama

Moja tygrysica błękitnooka,

na hebanowem łożu wyciągnięta,

jedwab kaszmirski otula ją — śni.

Szemrzą strumyki wśród araukaryj. —

Kazałem do marmurowej sali

wpuścić lwa olbrzymiego z gór Atlasu.

Wsunął się niemy — z piorunami w ślepiach.

Obszedł mnie wkrąg, nie racząc spozierać.

Zwarłem drzwi na łańcuch