Głębiny duch

W żelaznych trumnach króle Tatry.

Noc — wicher i warczenie chmur.

Noc — głębia i błyskanie watry.

Z topieli pełznie okrwawiony Mór.

Na głębię! na głębię!

na serce morza pośród gór —

wśród skał lodowo-śnieżnych

wirują myśli jastrzębie —

duch rwie się do bezbrzeżnych