— Czy to z Twoich dumnych łon

— wyrwany ten znak?

Tak, ma duszo, tak.

— Tyś mię zaklął w tęczy snów

— do tych szarych zimnych mglic —

— co masz mówić — prędko mów —

— łzy Ci płyną z lic —

Nic, ma duszo, nic.

Bądź zdrowa!...

Bądź zdrowa! (jak dziwnie brzmi dzwon!)