Duszo — Ty jesteś bóstwa gońcem!
Serce — Ty jedno — wiecznym bólem.
Płyną ciche, srebrne łzy...
Płyną ciche, srebrne łzy
i fioletów płynie żal
w nieskończoną ciemną dal —
pachną zwiędłe bzy —
to Ty, duszo? Ty!
W chmurach leci czarny ptak,
niesie w szponach krwawy plon —