zaczarowane, niepojęte —
obłoki jak kadzidło święte,
czerwone wewnątrz i lilowe.
. . . . . . . . . . . .
Słychać za szybą tuż brzęczenie —
to motyl rwie się do swobody —
leć — i poleciał na ogrody —
leć — i nieś słońcu pozdrowienie.
Słońce — Ty jesteś ziemi królem!
Boże — Ty jesteś świata słońcem!