miłość mi dała strętwienie przedwczesne —

o, niechaj dno me pęknie! niech pójdę pod morze!”

Sen o rozwarciu bram życia nowego i dla narodu nie ziści się.

Kamień się stoczy z tych gór, na których miał być pono raj — (tak wywróżył w jaskini mu Król Wężów —)

ten kamień Syzyfowy uderzy nas wszystkich w pierś —

i długa maligna, ciężka nie na żarty choroba — —

Ariaman zakrył oczy...

Bezgraniczna święta ojczyzno! pustyni Twej nie odda samotnik, choćby, jak bizantyjski następca tronu, mógł wybierać w tłumie dwunastu tysięcy najpiękniejszych dziewic — szukając Pasargady329, córy Komet! —

Ariaman, czyniąc to zaklęcie, zanurzył rękę w morzu i widział, jak zostawia ona za sobą brylantową smugę fosforescencji.

W duszy jego toczy się taka smuga krwi! Zaiste, on nie krzywoprzysiągł: miłość w pustyni świata jest większa niż morze — miłość ta jest największym z uniwersytetów!