Jezus wiódł uczniów... męką swych skrzydeł astralnych.
Nie trzeba na to było cudów.
Gdyby cuda były, poszedłby za Nim cały ambitny żydowski naród.
Łatwo stopiła się nauka Kriszny indyjskiego z życiem rabi Jeszua.
Rozproszeni po świecie apostołowie prędko weszli w atmosferę orientalną mitów i cudów; jeśli święty Jozefat wziął na się historię królewskiego pacholęcia Buddy, — tym łatwiej imię Jeszua stopiło się z indyjskim epitetem Kriszny, to znaczy Wysłaniec Boga, oraz z wyrazem greckim Pomazaniec.
Nie zapominajmy bowiem, iż czasy, w których tworzyła się legenda życia Chrystusowego, były czasami, kiedy panował gnostycyzm: Filon349, Szymon Mag, Menander ze Samary350, Dozyteusz351... Ich idee rozwijane były w II i III wieku przez Bazylida352, Saturnina z Antiochii353... Orygenes354 uczył indyjskiego przedistnienia dusz i czasowości piekła.
Apostołowie i kościół tych mistrzów swych uznali za heretyków. —
I rzekł Ariaman:
Historia bywa mistrzynią, lecz zbyt późno, jak w życiu jednostek — nagłe i przerażające doświadczenie często tylko jest błyskiem piorunu, który wprzód zdruzgotał okręt, nim płonącymi masztami jego rozświetlił drogę!...
W moim życiu lat temu dziewięć byłem już na ścieżynie wolności i przemyślenia.