począł korzystać ze zdobyczy, wysysając.
Wyskoczył drugi lewek — zaczęła się śmiertelna walka, pierwszy legł zatruty i ciało jego wnet przybrało barwę siną.
Nad morzem wśród skał latały orły morskie, zanurzając pazury w wodę, gdy widziały pląsającą na powierzchni rybę.
Tak więc, dusza Wtajemniczonego powinna absolutnie zdawać sobie sprawę z realności zewnętrznej i nią władać!
Znużenie bezsenną nocą dało się wreszcie odczuwać.
Położył się pod cienistym, czarnym klonem. Zasnął.
Wielki bezmiar nocy zasiewał już świecące hieroglify wieczności — haftował wtajemniczenia na wzruszonych, modro-ciemnych głębinach.
Mag Litwor, nachyliwszy się nad Ariamanem, zbudził go wolą, nie dotykając.
— Ty, Mistrzu, czyś wypoczął?
— Nim pszczoła jedna zdążyła wyssać wszystkie kwiaty na tej lewadzie — byłem już po moim śnie.