słyszę daleki słowiczy śpiew
w sercu mym chorem.
Na niebie groźne mroczne chmury —
w mgłach mój nieznany szczyt —
ptak we mnie śpiewa złotopióry:
już świt! już świt!
W wąwozie smoczej jamy
W czarnej jaskini żyje smok,
świetlaki krążą złote —
o Matko Boża, niech Twój wzrok