Opętany ideą wagnerowską wskrzeszenia dawnych rycerskich cnót, król Ludwik miał się za Parsifala.
Ale to było zawsze dekoracyjne i aktorskie —
czy pan słucha, Ariamanie?
Zamki jego były w stylu tego opętania.
Neuschwanstein jest na nieprzystępnej skale, która wymagała niezmiernych przybudówek, bo skała ma niepewne miejsca.
Sala tronowa bizantyjska, gdzie Ludwik, upokorzony przez Prusy, odgrywa, siedząc z jabłkiem w ręku w pustej sali, rolę władcy absolutnego.
W hotelach podpisywał się niby Filip II, w którego państwie słońce nie zachodziło: Yo el rey —
Ja król!
Wioskę, która się zwała Ettal, przemianował na Meicost Ettal, co jest przestawieniem liter w L’etat c’est moi478.
Na widowiskach pasyjnych w Oberammergau chciał grać rolę Chrystusa i marzył, iżby umrzeć na krzyżu.