XIV. Wielka Noc u św. Jana

Noc kłębami śnieżnymi i wyjącym szturmem uderza.

Drżą żelazne bramy; dźwięczą w ołów oprawne witraże; huczy dalekie echo w podziemiach.

Nagle rozwiera się brama okuta, a wiodąca z mogił i kurhanów:

buchnęły światła zielone i fioletowe, stygmatami krwi usiane rozety —

na klejnotach koron podziemnych, cierniowych i żelaznych tak — odbijają się pochodnie.

Idą...

Żywi czy umarli? różne postacie na przestworzu tysiącolecia z Polski dawnej i obecnej, od Krymu i Kaniowa — do Wenety i żmujdzkich puszcz.

Hymnem milczącym, granym przez organy i chór, wywołują zaśnioną Duszę Narodu.