będziesz np. na wałach cytadeli zapraszał dzieci — oszczędzę twój słuch!!
Tymczasem wolę Twą unicestwię, puszczając silny tok kilkuset wolt; pożar ten będzie ciebie tak spalał, że wyjdzie z całego ciała biały dym, a między zębami zrobi ci się łuk żarowy.
Nie wspominając o tym, że wyjdą oczy z orbity i piana zaleje ci usta.
Spróbuję teraz na dwieście wolt zaledwo.
Wiedz o tym, że przy traceniu w Ameryce skazańca, użyto 2000 wolt i skazaniec spotworniały od niewysłowionych szatańskich męczarni — jeszcze się poruszył. — Teraz zaczynam! —
Jakby drzewa targane burzą — wyrwane z korzeniami — zapalone — wleciały do żył! rozdarły je wszystkie naraz, w mózgu uczyniły krwawy infernalny wir — straszne wewnętrzne smażenie się — usychanie tak okropne, nie — już nie ma człowieka — piorunująca Nicość! Jak kiedy był przy pożarze nafty w Baku — i te straszliwe płonące wulkany wypaliły wszystek tlen — w dolinie tej było gorąco i duszno — tak jest teraz — tylko — że on jest tym płonącym wulkanem: anioł gryzłby swoje trzewia, żeby nie krzyknąć.
Nagle runął w lodowate morze... jedyne oko widzące ujrzało znów bladą postać Mangra.
— Jam jest rzeczywistość — szepnął — poddajesz się mi? wyjąłem ci knebel, mów!
Teraz przesuwam wskazówkę na 400 wolt — wzywaj Maga Litwora lub
— Łaski — —