a prowadzi mię — wiekuistny żal.

Msza żałobna

Idę nad brzegiem zamarzłego morza

[o Matko Święta, zmiłuj się nad nami] —

wydęte — głuche — lodowe bezdroża

[o Matko Święta, zmiłuj się nad nami] —

z czarnych rozpadlin wylatuje śnieg —

i z dzikim świstem uderza na brzeg.

Tu skały groźne — tam oślizgłe jary —

kłębią się — wyją — na powietrzu mary;