wody rzegocą głucho pod stopami —

[o Matko Święta, zmiłuj się nad nami].

Ja niegdyś Rogier — król normanów —

z pychy sławiony i czarnego męstwa —

wielem dokonał przy woli szatanów,

wieże na gwiazdach budując i księstwa —

Choremu niosę grzechów odpuszczenie,

ale z mej duszy któż mię wyratuje?

słyszę w głębinach niepojęte drżenie —

morze swój kaftan szalonego pruje.