harf złotośpiewnych mistyczne peany
i demiurgów orszak zadumany.
Ponad górami, niby księżyc w pełni,
snuje me serce czarodziejską przęśl —
fiołkowy obłok u stóp mych się wełni —
a jezior szklanych zatopiona gęśl
gra wizye gwiazd —
— ja z uchylonej trumny
słucham — a wokół się walą kolumny —
i ziemia drży podemną — i drży serce moje,