Reinkarnacya

Z bram czarnych idę Babilonu,

z ruin, gdzie ptastwo dzikie jęczy,

w mroku się bijąc o pierś dzwonu.

A ciała królów poszarpane

przez widm złowieszcze wardałaki,

a rzeki krwawą toczą pianę.

W pałacach pustych błądzą straże —

łańcuchem skuli czaszkę moją,

w piekielnym zanurzając warze.