wieczne są we mnie, jak łzy w opalu.

Melancolia

Żyje we mnie jakiś głuchy płacz — jakiś szloch i płacz żyją we mnie —

niby w grocie kropel wieczny szmer, monotonnych kropel tajny jęk.

Ach, to pewno przez zbójców zamkniona ze złotymi włosami królewna,

(kasztelanka lub może pasterka) — z pól słonecznych, zielonych porwana,

zapomniana i w grocie zamknięta i na ostrych się głazach krwawiąca

złotowłosa mej duszy królewna.

Łzy jej płyną jak zimne opale — łzy jej płyną wśród nocy bez końca

i w kryształy się lodów zwisają — w zamyślenia wiszące kryształy.