była, a dziś już me serce rumieni.

Gram tryumf — wicher mi łka przez szczeliny —

gram wieszczby — miesiąc zakrwawia się siny.

Umarł... więc wichru i słońcu czarnemu,

które już złotych nie wyda owocy,

gram, — a hymnowi niewyśpiewanemu

wtórują cienie nadgwiaździstej Mocy...

Mój Bóg już umarł... w ogniu swe sztandary

palę: miłości, nadziei, wiary...