i krzyż gotują mi jutrzenki —
wracam w mych więzień kurytarze.
I to wszak darem z Twojej ręki —
ból — wieczność męki...
W pośród Raju
Noc majowa
Osły w koronach zasiedli na trawie —
świetlaki różę całują polną —
a śmierć odmiga się w stawie
i gra piosenkę swawolną.