w świście wesołym i śpiewach

to nad wodą — to latam po drzewach.

Do nocnej hulanki

stworzone w lasach polanki.

Wszystkie ptaszki hołd mi czynią,

bo dziś me śluby z boginią.

I oto nad jeziorem,

stoim w kwieciu purpurowem,

łzy szczęścia lejąc z zachwytem i trwogą,

miłosną płonąc pożogą —