tysiące krwawych oczu błyska.
I kataraktą runął deszcz.
To sen mnie łudzi —
to nad grobem wyje
oślepła skarga —
ja głaz myślący — nie żyję.
— — — — — — — — — —
— — — — — — — — — —
Wichrem sieczony —
nad grzywą rumaka —
tysiące krwawych oczu błyska.
I kataraktą runął deszcz.
To sen mnie łudzi —
to nad grobem wyje
oślepła skarga —
ja głaz myślący — nie żyję.
— — — — — — — — — —
— — — — — — — — — —
Wichrem sieczony —
nad grzywą rumaka —