tańcząc na nitkach pajęczych

zawodzą spiżowy chorał o narodzinach gwiazd.

Mój brat: przed obliczem siedmiu posągów

skrzyżowaliśmy nasze miecze i czaszę krwi

piliśmy na braterstwo.

Całą wieczność szukałem —

odnalazłem weseląc się w płaczu moim.

Zaklinam go w dawne imiona anielskie —

przypomina — budzi się, jak ze snu —

uśmiecha się, jak Jehowa, z poza mgławicy,