a słońce krwawe już otwarło dźwierze,

przez które dusza Bogu się wymyka;

a na kurhanie stary Bojan grał —

miedziane struny wieszczą pieśnią rwał.

I zmilkł. Ujrzałem olwijską kniaziównę

na koniu wcwał lecącą z Czarnomorza —

Stanęła, klęka. Oczy gwiazdom równe

wbija mi w serce, mówiąc: „ta krwi zorza —

„to moje władztwo! zgliszcza — to mój dom!

„biegłam — monachów mając z nożami — lub srom.