lecz dam tryumf dumny i okrutny,

co zawali błękitów sklepienie

i zdruzgoce —

waszych bogów tęskniących bezmoce.

I powiodę was w kraj zórz polarnych

z dźwiękiem rogów —

i zakrwawię u kamieni ofiarnych —

i przekuję was ludzi — w półbogów —

dziką pieśnią serca wam zachwycę —

a do ręki dam grom — i orlicę.