Hej, hej! ze smoczych gniazd

wypełza czarny gad —

w koronie siedem gwiazd,

kwitnący wokół sad.

Dębowe grube pnie

żelazną łuską gnie,

płomieniem krwawym lśni —

krótkie są człeka dni —

serce zamiera nam —

u śmierci stoim bram;