a robaki żłobią jej skroń.

Odór — stęchlizna —

na sercu blizna —

żali morderce? że w pokutnych

giezłach — do cieniów pielgrzymujem smutnych?

Czemu na czole mym krew?

a czemu w oczach Twych srom?

a czemu łamie się śpiew —

to w hymn, to w jęk — to w grom?