to nad grobem wyje
oślepła skarga —
ja głaz myślący — nie żyję.
— — — — — — — — — —
— — — — — — — — — —
Wichrem sieczony —
nad grzywą rumaka —
porywam mocnemi ramiony
piorun —
i skrzydła swe rozwijam ptaka.
to nad grobem wyje
oślepła skarga —
ja głaz myślący — nie żyję.
— — — — — — — — — —
— — — — — — — — — —
Wichrem sieczony —
nad grzywą rumaka —
porywam mocnemi ramiony
piorun —
i skrzydła swe rozwijam ptaka.