a pod łodzią mam głębinę,

gdzie gwiazd leci szron.

Wiem: przedrzekły mi Charyty,

iż przy dźwięku harf

Horus wzejdzie — syn kobiéty,

już pogromca larw.

O nocy cicha...

O nocy cicha, nocy błękitna

u stóp Twych leżę, całując Cię —

warkoczy Twoich gąszcz aksamitna