— umieram wyroku,

— aby rozpalić

— męką serc oboje.

— — — — — — — — — —

Nad pustym błądzę brzegiem Acheronu,

gdzie z pęknięć

płyną law czerwonych zdroje.

I gwiazdom śpiewam hymn

podobny dzwonu.

A w dzwon ten bije śmierć.