O, widzim otchłań już —
stoi w łachmanach król —
i krwią napełnia kruż —
może to lek? a może ból?
Na tronie Dziewa śni,
chochliki w wieńcach róż —
jak w one idziem dni
do Chrystusowych zórz.
Obudźcie, Panie, ją —
obudźcie z onych mar,
O, widzim otchłań już —
stoi w łachmanach król —
i krwią napełnia kruż —
może to lek? a może ból?
Na tronie Dziewa śni,
chochliki w wieńcach róż —
jak w one idziem dni
do Chrystusowych zórz.
Obudźcie, Panie, ją —
obudźcie z onych mar,