Oj, zaśpiewam... — rozwarły się
Mogiły wysokie,
Zaporoże6 aż po morze
Kryje step szeroki,
Atamani na bachmatach
Poprzed buńczukami7
Przelatują... a porohy8
Między sitowiami
Ryczą, jęczą — gniewają się,
Nucą coś strasznego;
Oj, zaśpiewam... — rozwarły się
Mogiły wysokie,
Zaporoże6 aż po morze
Kryje step szeroki,
Atamani na bachmatach
Poprzed buńczukami7
Przelatują... a porohy8
Między sitowiami
Ryczą, jęczą — gniewają się,
Nucą coś strasznego;