Nie zaproszę was do siebie!

Wy bardzo rozumni,

A ja dureń; wolę sobie

W kącie mojej chatki

Sam zaśpiewać i zapłakać,

Jak dziecię bez matki.

Oj, zaśpiewam... — igra morze,

Wichry powiewają,

Step czernieje i mogiły

Z wiatrem rozmawiają.