I cóż z tego, że wysoko?

Nikt imion ich nie wie,

Nikt serdecznie nie zapłacze,

Nikt nie wspomni w śpiewie.

Wietrzyk tylko cichuteńko

Powiewa nad nimi,

Rosa tylko raniuteńko

Łzami drobniutkimi

Umywa je. Wzejdzie słońce,

Osuszy, rozgrzeje!