Zaszumiała Ukraina,

Ach, długo szumiała

Długo, długo, krew stepami

Ciekła, czerwieniała.

I dzień, i noc, gwałt, armaty,

Aż ziemia się chwieje;

Smutno, straszno, a przypomnisz —

Serce się zaśmieje.

O mój białolicy! z wysokości nieba

Schyl się poza górę, bo światła nie trzeba!