Co tam! Głupstwo! Idź Jaremo,

Lecz nie do Oksany,

Nie na śpiewki i doświtki —

Na Lachy, na pany,

Do Czerkasów. Kur już trzeci

Piać się tam zabiera...

Wtenczas... wtenczas... Idzie Kozak

I na Dniepr spoziera.

„O Dnieprze mój, Dnieprze, szeroki ta82 duży!

Bez miary ty, ojcze, do morza nosiłeś