Gdzie ty jesteś, gdzie, ptaszyno?

I twarz zadumaną

Drobne, wrzące, łezki zlały.

Skąd też one w oku?

A Żeleźniak Hajdamakom

Zwolnić każe kroku.

Ejże, chłopcy! w las! Już dnieje

I konie ustają:

Popasiemy” — i cichutko

Wszyscy w las wjeżdżają.