A dziś... a dziś... żal mu prawie,

Że licho minęło.

Hajdamacy ponad jarem.

Zboczyli ze szlaku.

Napędzają niedorostka

W łatanym kubraku,

W łapciach, z torbą idzie sobie —

„Słuchaj no, biedaku!

Chodź no, tutaj!”

— „Ja nie biedak!”