A za radę dziękuję wam,

Bo rada zdradliwa.

Póki życia — poprzestanę

Na martwym tym słowie,

By wylewać łzy i smutek...

Bywajcie mi zdrowi!

Czas mi w drogę już wyprawiać

Dziatki serca mego.

Niech ruszają! może znajdą

Kozaka starego,