Co powita syny swoje

Sędziwymi łzami —

Dość mi tego, raz więc jeszcze:

Pan ja nad panami!

*

Tak to siedząc w końcu stoła,

Myślę po kolei;

Kogo prosić, kto powiedzie?...

Na dworze już dnieje,

Zagasł księżyc, słońce świeci,