O północy; a do świtu
Miasto zapalili;
Zapalili, zakrzyczeli:
„Morduj Lacha znowu!”
Potoczyli się po rynku
Konni Narodowi;
Potoczyli się kalecy
I dzieci, i chore,
Gwałt i hałas. Na bazarze
Jakby krwawe morze.
O północy; a do świtu
Miasto zapalili;
Zapalili, zakrzyczeli:
„Morduj Lacha znowu!”
Potoczyli się po rynku
Konni Narodowi;
Potoczyli się kalecy
I dzieci, i chore,
Gwałt i hałas. Na bazarze
Jakby krwawe morze.