A wśród morza stoi Gonta
Z Maksymem zawziętym,
Krzycząc we dwóch: „Dobrze, dzieci!
Tak to im przeklętym!”
Wtem gromada Hajdamaków
Z Jezuitą leci,
Z nim dwaj chłopcy: „Gonto, Gonto!
To są twoje dzieci.
Nas mordujesz — i tych porżnij,
Oni katolicy.
A wśród morza stoi Gonta
Z Maksymem zawziętym,
Krzycząc we dwóch: „Dobrze, dzieci!
Tak to im przeklętym!”
Wtem gromada Hajdamaków
Z Jezuitą leci,
Z nim dwaj chłopcy: „Gonto, Gonto!
To są twoje dzieci.
Nas mordujesz — i tych porżnij,
Oni katolicy.