Czego stoisz? Czemu nie rżniesz?
Wszak to heretycy!
Póki mali — rżnij! Wyrosną —
To ciebie zabiją...”
— „Zabijcie psa! a szczenięta
Ja i sam pobiję.
Zbierz gromadę. Przyznajcie się,
To nie prawda, może?”
— „Prawda, ojcze... bo nas matka...”
— „O Boże mój, Boże!