A wy — małe dzieci,

Głupie jeszcze... Któż na czele

W świat was poprowadzi?

Gdzie watażka? Kto obroni?

Kto w biedzie poradzi?

Jam was chował, wyhodował,

Wzrośliście jak dęby...

W świat idziecie, a tam każdy

Na książkach zjadł zęby.

Wybaczajcie, żem nie uczył: