Hajdamacy

Mury rozwalili, —

Rozwalili, — o kamienie

Księży rozbijali,

A uczniaczków żywcem w studni

Wszystkich pochowali.

Aż do samej nocy Lachów mordowali,

A Gonta jak wściekły nie przestaje wyć:

„Gdzie wy, ludożercy? gdzieście się schowali?

Zjedliście me dzieci — ach, ciężkoż mi żyć!