Nie ma z kim zapłakać, pogwarzyć życzliwie.

Syny moje lube, moi czarnobrewki!

Gdzie wy?... Krwi mi dajcie, bo chce mi się pić,

I chce mi się patrzyć, jak ona czernieje,

I chce się pierś zalać... Czemu wiatr nie wieje,

Lachów nie nawieje?... Ach, ciężko mi żyć!

Ciężko mi zapłakać... ach, gwiazdki wy święte!

Za chmurę, za chmurę! Niech żadna nie świeci!

O biada mi, biada! Jam porznął me dzieci!

Gdzie się ja przytulę? O, życie przeklęte!...